piątek, 14 marca 2014
czwartek, 13 marca 2014
Rok spełniania marzeń
Dla Kasi, aby zawsze pamiętała, że właściwe nastawienie to połowa sukcesu. W tym roku postanowiłam łapać szczęście za ogon, walczyć o nie i spełnić swoje marzenia. Tak, to idealny rok na spełnianie marzeń!
To, co kiedyś będąc
dzieckiem układałam sobie w myślach
Te historie, które
snułam dziś znalazły swoją przystań.
To, co kiedyś było
tylko kwestią moich wyobrażeń,
Już niedługo będzie
żyło, gdyż to rok spełniania marzeń.
Nie za miesiąc, nie
za tydzień, ani nawet za godzinę
Bo liczy się tylko
teraz, a więc teraz to uczynię.
Teraz zrobię, teraz
pójdę, zacznę spełniać swe marzenia
Wszak zaczynając od
teraz nie mam już nic do stracenia.
Swoje plany zacznę w
końcu zmieniać w czyny krok po kroku
Wiem, że życie jest
zbyt krótkie aby ciągle patrzeć z boku
Już nie będę biernie
czekać na szczęśliwy uśmiech losu
Oraz uciekać przed
życiem unikając ciężkich ciosów.
Wiara w siebie,
ciężka praca te dwa niezbędne czynniki
Sprawiają że każdy
może odkrywać swe Ameryki!
To co kiedyś w wyobraźni już teraz kształtu nabiera
Bo powtarzam sobie w myślach: "nigdy POTEM, zawsze TERAZ"
Obiecuję dodatkowo,
że dołożę starań wszelkich
Aby małymi kroczkami
dokonywać rzeczy wielkich.
Mam nadzieję idąc
ścieżką realizacji marzenia
Że napotkam na niej
Ciebie, mówię więc "Do zobaczenia!"
niedziela, 9 marca 2014
Tak piszę
Podane informacje:
„Chciałabym wiersz dla mojego obecnego narzeczonego (oświadczył mi się
kilka tygodni temu). Chcę mu podziękować za to ze wspiera wszystkie moje
plany, szanuje mnie i docenia. Poznaliśmy się 11 maja 2007 roku. To
była dość zabawna sytuacja ponieważ skręciłam wtedy nogę i musiałam
pojechać do szpitala. Tomek odbywał akurat staż. Wpadł mi wtedy w oko,
więc podczas kolejnej kontrolnej wizyty postarałam się dobrze
wyglądać:) Skutkiem tego była nasza pierwsza randka w klubie Labirynt.
Lubimy podróżować. Często robimy sobie wypady weekendowe np. do Pragi.
Tomek strasznie fałszuje(najczęściej pod prysznicem):) Za to ja mam dwie
lewe ręce w kuchni – szczególnie jeśli chodzi o wypieki:)”
Dobrze pamiętam tę datę 11 maja - piątek
Gdyż nasza wspólna historia miała wtedy swój początek.
Przez mą uroczą niezdarność i skręcenie lewej nogi
W szpitalu na sali przyjęć przecięły się nasze drogi.
Los tak sprawy pokierował że byłeś wtedy na stażu
A ja w dresie z krzywą mina, bez fryzury, makijażu!
Za to tak się odstrzeliłam, kiedy przyszłam na kontrolę,
Że się dałeś oczarować, zaprosiłeś mnie na colę.
W Labiryncie się odbyła nasza randka numer jeden
Połączyły nas podróże – Bratysława, Praga, Wiedeń.
Tak zaczęła się przygoda i trwa aż po dzień dzisiejszy,
A nasz związek z każdą chwilą, jest coraz mocniejszy.
A gdy dwa miesiące temu o mą rękę poprosiłeś
Najszczęśliwszą na tym świecie kobietą mnie uczyniłeś.
Potrafimy się dogadać, oraz pójść na kompromisy
Uwielbiamy wspólne chwile, nawet te spędzone w ciszy.
Kiedy nucisz podczas pracy, lub fałszujesz pod prysznicem
Mimo że uszy aż bolą, jestem Twym wiernym kibicem.
Tak jak Ty mnie dopingujesz, gdy próbuję upiec ciasta
Przecież to nie moja wina, że instrukcja jest niejasna.
A dziś chcę Ci podziękować, za to że mnie nie chcesz zmienić
Że mnie wspierasz w każdej chwili, że potrafisz mnie docenić.
Mocno pragnę by nam w życiu, nie brakowało miłości
0byśmy w szczęściu doczekali spokojnej starości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)