piątek, 14 marca 2014

Dzień Babci

Wiersz ułożony dla pewnej bardzo pogodnej babci u której wnuk spędzał w dzieciństwie wiele czasu i nadal łączy ich silna więź. Zawsze podczas wizyty częstuje go ziołową herbatą i czekoladą. Mnóstwo rozmawiają. Babcia posiada duży ogród, który uwielbia pielęgnować.


Dziś każda prawdziwa babcia powód ma do świętowania

W gronie tych szacownych dam jest i ma babunia Ania.

Z tą ukochaną osobą mam tysiące miłych wspomnień

Ona od najmłodszych lat z wielką troską dbała o mnie.

Wciąż pamiętam jak cichutko kołysanki mi nuciła

Oraz że swoim uśmiechem leczyć smutki potrafiła.

W jej pogodnych szarych oczach byłem dzieckiem najwspanialszym

Wiem że nadal tak uważa mimo że jestem już starszy.

W ogrodzie swym pielęgnuje mnóstwo kwiatów kolorowych

I roślin aromatycznych do jej herbatek ziołowych.

Gdy mam tylko jakiś problem umie służyć dobrą radą

Lub przynajmniej poczęstuje dla osłody czekoladą.

Należy do dobrych osób, których mało jest na świecie

Choćby i ze świecą szukać lepszej babci nie znajdziecie!

A dziś pragnę podziękować za jej szczerozłote serce

Chcę też życzyć by dni pięknych miała w roku jak najwięcej.

Niech los mnoży jej powody do szerokiego uśmiechu

Bowiem radość z małych rzeczy jest potrzebna w każdym wieku.

Z moim zdaniem na ten temat zgodzi się na pewno każdy

Nie ma żadnych wątpliwości – TAKA BABCIĘ MIEĆ TO ZASZCZYT!




czwartek, 13 marca 2014

Rok spełniania marzeń

Dla Kasi, aby zawsze pamiętała, że właściwe nastawienie to połowa sukcesu. W tym roku postanowiłam łapać szczęście za ogon, walczyć o nie i spełnić swoje marzenia. Tak, to idealny rok na spełnianie marzeń!



To, co kiedyś będąc dzieckiem układałam sobie w myślach

Te historie, które snułam dziś znalazły swoją przystań.

To, co kiedyś było tylko kwestią moich wyobrażeń,

Już niedługo będzie żyło, gdyż to rok spełniania marzeń.



Nie za miesiąc, nie za tydzień, ani nawet za godzinę

Bo liczy się tylko teraz, a więc teraz to uczynię.

Teraz zrobię, teraz pójdę, zacznę spełniać swe marzenia

Wszak zaczynając od teraz nie mam już nic do stracenia.



Swoje plany zacznę w końcu zmieniać w czyny krok po kroku

Wiem, że życie jest zbyt krótkie aby ciągle patrzeć z boku

Już nie będę biernie czekać na szczęśliwy uśmiech losu

Oraz uciekać przed życiem unikając ciężkich ciosów.



Wiara w siebie, ciężka praca te dwa niezbędne czynniki

Sprawiają że każdy może odkrywać swe Ameryki!

To co kiedyś w wyobraźni już teraz kształtu nabiera

Bo powtarzam sobie w myślach: "nigdy POTEM, zawsze TERAZ"



Obiecuję dodatkowo, że dołożę starań wszelkich

Aby małymi kroczkami dokonywać rzeczy wielkich.

Mam nadzieję idąc ścieżką realizacji marzenia

Że napotkam na niej Ciebie, mówię więc "Do zobaczenia!"


niedziela, 9 marca 2014

Tak piszę

Podane informacje: „Chciałabym wiersz dla mojego obecnego narzeczonego (oświadczył mi się kilka tygodni temu). Chcę mu podziękować za to ze wspiera wszystkie moje plany, szanuje mnie i docenia. Poznaliśmy się 11 maja 2007 roku. To była dość zabawna sytuacja ponieważ skręciłam wtedy nogę i musiałam pojechać do szpitala. Tomek odbywał akurat staż. Wpadł mi wtedy w oko, więc podczas kolejnej kontrolnej wizyty postarałam się dobrze wyglądać:) Skutkiem tego była nasza pierwsza randka w klubie Labirynt. Lubimy podróżować. Często robimy sobie wypady weekendowe np. do Pragi. Tomek strasznie fałszuje(najczęściej pod prysznicem):) Za to ja mam dwie lewe ręce w kuchni – szczególnie jeśli chodzi o wypieki:)”

 

Dobrze pamiętam tę datę 11 maja - piątek
Gdyż nasza wspólna historia miała wtedy swój początek.
Przez mą uroczą niezdarność i skręcenie lewej nogi
W szpitalu na sali przyjęć przecięły się nasze drogi.

Los tak sprawy pokierował że byłeś wtedy na stażu
A ja w dresie z krzywą mina, bez fryzury, makijażu!
Za to tak się odstrzeliłam, kiedy przyszłam na kontrolę,
Że się dałeś oczarować, zaprosiłeś mnie na colę.

W Labiryncie się odbyła nasza randka numer jeden
Połączyły nas podróże – Bratysława, Praga, Wiedeń.
Tak zaczęła się przygoda i trwa aż po dzień dzisiejszy,
A nasz związek z każdą chwilą, jest coraz mocniejszy.

A gdy dwa miesiące temu o mą rękę poprosiłeś
Najszczęśliwszą na tym świecie kobietą mnie uczyniłeś.
Potrafimy się dogadać, oraz pójść na kompromisy
Uwielbiamy wspólne chwile, nawet te spędzone w ciszy.

Kiedy nucisz podczas pracy, lub fałszujesz pod prysznicem
Mimo że uszy aż bolą, jestem Twym wiernym kibicem.
Tak jak Ty mnie dopingujesz, gdy próbuję upiec ciasta
Przecież to nie moja wina, że instrukcja jest niejasna.

A dziś chcę Ci podziękować, za to że mnie nie chcesz zmienić
Że mnie wspierasz w każdej chwili, że potrafisz mnie docenić.
Mocno pragnę by nam w życiu, nie brakowało miłości
0byśmy w szczęściu doczekali spokojnej starości.